![]() |
- Synku! Zejdź na dół!
Słysząc głos matki w pośpiechu zgasiłem fajkę. Spojrzałem w lustro wiszące nad umywalką. Co za szopa! Palcami starałem się doprowadzić moje przydługie blond włosy do porządku. Włosy to jedyna rzecz jaką odziedziczyłem po matce, tylko, że jest jedna różnica. Jej są prost i zawsze elegancko spięte, a moje, no cóż to porażka.
Złapałem pierwsze lepsze perfumy ( starzy są wyczuleni na dym...) i zostawiając otwarte okno zszedłem do salonu.
Na kanapie siedział ojciec z laptopem na kolanach. Nie mógł żyć bez laptopa i telefonu. Pasowali z matką do siebie. Pracoholik i typowa bizneswoman.
- Co?! - niemal warknąłem.
- Usiądź - odezwała się matka głosem wypranym z emocji. Chłodna profesjonalistka. - Mieliśmy powiedzieć ci o tym już miesiąc temu, ale wyleciało nam z głowy.
- Będę miał braciszka??
- Nie żartuj. Za 2 dni przyjedzie do nas chłopiec z wymiany i zostanie na rok, żeby podszkolić angielski. To będzie jego pierwszy raz w Stanach i prosiłabym cię żebyś się nim zaopiekował. Prawda, Robercie?
- Tak, tak Narcyzo - ojciec nawet nie oderwał wzroku od urządzenia.
- Fajnie, że w ogóle raczyliście mnie o tym poinformować! Zamieszkam z jakimś obcym bachorem i to przez rok! Mogliście się chociaż zapytać! Skąd on jest?!
- Z Busan w Korei Południowej. Eriku, odbierzesz go z lotniska? Ojciec wyjeżdża w delegację, a ja mam służbowe spotkanie.
Taaa, bo uwierzę, że służbowe. Matka nadal jest atrakcyjną 35 letnią kobietą.
- Mam się zabawić w niańkę? No ok. Jutro powiesz mi o której on przylatuje i tak dalej. Wychodzę do Paula.
- Kiedy wrócisz? - zainteresowała się matka.
- Nie udawaj, że cię to obchodzi!
- Eriku jak ty się do mnie odzywasz?!
- Wrzuć na luz! Wkurzasz mnie. Wrócę rano.
W holu na nogi wciągnąłem ulubione trampki, a z kieszeni kurtki wyciągnąłem fajki. Cholernie mnie wkurzyli. Mam mieszkać z kimś obcym pod jednym dachem! Z kieszenie wyjąłem telefon i napisałem wiadomość do siostry:
Erin ja idę przekimać się u Paula. Starzy w domu. Wiedziałaś, że ma u nas mieszkać jakiś chiniec?!
Już po chwili dostałem odpowiedź:
Ja też nie wracam na noc do domu. O co chodzi z tym chińczykiem??? Ale dobra pogadamy jutro to wszystko mi opowiesz. Nara ;*
Z powrotem schowałem komórkę i ruszyłem w stronę kamienicy najlepszego przyjaciela.

Zastanawiam się jaki będzie ten chłopak z wymiany :)) Może coś zdradzisz??
OdpowiedzUsuńTak w ogóle to mi się podoba, tylko strasznie krótkie, ale rozumiem brak czasu...
Pozdrawiam Natalia ;)
Ps.: Erik jest mega boski!!!
Dziękuję za 1 komentarz :)
UsuńZdradzić za wiele nie mogę, ale niedługo nowy rozdział :P
Nie mogłam wybrać chłopaka na postać Erika, ale koniec końców wybrałam tego.
Hmm, bardzo zaciekawiłaś mnie, choć fragment jest krótki, ale fajnie i ciekawy opisany będzie dobry :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia w dalszym pisaniu ;)
mlwdragon.blogspot.com
Dzięki^^
UsuńDo Ciebie na pewno zajrzę.
Podoba mi się pomysł! Czekam na następny rozdział ^.^
OdpowiedzUsuńWeny, czasu i chęci życzę!
Dziękuję^^ O następny rozdział postaram się jutro lub w środę.
UsuńCieszę się. Zauważyłam, że miałaś jeszcze 2 blogi które usunęłaś, więc mam nadzieję, że nie usuniesz tego po dwóch rozdziałach. Wcześniejsze również spodobały mi się (jak i mojej przyjaciółce), a to, że je usunęłaś trochę mnie rozczarowało.
UsuńOj, bo jak coś nie pójdzie po mojej myśli to nie mam ochoty już tego naprawiać. Z tamtymi blogami nie wyszło, ale tego nie zamierzam usuwać :))
UsuńJuż myślę nad 2 rozdziałem :P
Ciekawie, nie powiem (chociaż w ogóle nie gustuje w yaoi, ale szanuje ludzkie gusta :D)
OdpowiedzUsuńMasz lekkie pióro, a to bardzo ważna cecha :3
Dziękuje Ci bardzo :)
UsuńZaciekawiło minie. Zaraz się wezmę za następne rozdziały ;)
OdpowiedzUsuńJeśli masz czas zapraszam http://salvator-wybawcy.blogspot.com/
Pozdrawiam ;)