Ten rozdział ze specjalną dedykacją dla Ridei.
Obudziłem się z wyschniętym gardłem. Poczułem coś ciepłego na szyi. Zaspanymi jeszcze oczami spojrzałem na czarną czuprynę leżącą na mojej klatce piersiowej.
Czemu on śpi ze mną?! Nie pamiętam nic prócz tego, że po imprezie wróciliśmy do domu na piechotę, bo zgubiłem portfel i nie mieliśmy kasy na taksówkę.
Niewiele myśląc zrzuciłem Koreańczyka z łóżka. Zdezorientowany i wyrwany ze snu Damage krzyknął. Podniósł się z podłogi i usiadł na skraju mojego łóżka. Miał potargane włosy, a z wargi leciała mu krew.
- Co ci odwaliło?! - spojrzał na mnie z wyrzutem.
- Mi?! Co robiłeś w moim łóżku?!
- Masz sklerozę? Sam kazałeś mi ze sobą spać - rękaw piżamy przytknął do krwawiących ust.
- Cyba cię coś w łeb jebnęło.
- Tak geniuszu ty. Dopiero walnąłeś mną o podłogę. Już nie pamiętasz co gadałeś w nocy? Obudziłeś mnie i jęczałeś, ze ci zimno i nie możesz spać to położyłem się z tobą, młocie.
- Młocie? Ja ci dam młota.
Walnąłem go poduszką. Nie spodziewał się tego i znowu wylądował na podłodze. Warknął pod nosem i stanął w pozycji bojowej łapiąc zieloną poduszkę.
- O nie! Ta zniewaga krwi wymaga! To oznacza wojnę!!!
Nie pozostałem mu dłużny i zaczęliśmy się tłuc. Ja nawet nie patrzyłem gdzie uderzam poduszką. Biegałem za nim po moim (naszym) pokoju. Nie mogłem go złapać. Damage cały czas chichotał jak dziecko bawiące się w berka, którego nie mogą złapać rodzice.
Potknął się i wpadł na łóżko. Od razu to wykorzystałem. Wskoczyłem i usiadłem mu na biodrach.
- Kto się teraz będzie śmiał??
- Puszczaj mnie! Wygrałem.
Połaskotałem go. Nie byłem pewny czy ma łaskotki, ale zadziałało. Damage zaczął się kręcić i śmiać. Maltretowałem go już kilka minut. Brakło mu tchu więc dobrodusznie przestałem.
- I kto wygrał?
- Jaa - wydusił łapiąc powietrze.
- No więc jeszcze trochę - i znowu zacząłem swoje tortury.
- Hyung p-przestań, proszęę.
- Hyung?? - zainteresowałem się nieznanym słowem.
- Tak mówi się w Korei. Tego słowa używa chłopak do starszego kolegi lub brata - zaczął wyjaśniać. Byłem pewien, że chce mnie zagadać.
- Ale ja nie przestanę.
- Przez łaskotanie można kogoś zabić - oświadczył grobowym głosem.
Oparłem się dłońmi o jego biodra. Poczułem pod dłonią coć twardego. Podwinąłem mu koszulkę.
- Ej! Co ty robisz?!
- Masz kolczyki.
- No wow.
Dotknąłem trzech czarnych kolczyków w biodrze ( jeśli ktoś nie wie jak wygląda kolczyk w biodrze --> klik). Miał też czarną kuleczkę w pępku i co zdziwiło mnie najbardziej tatuaż. Czarne gwiazdki rozsypane na całej klatce piersiowej i idące dróżką aż do pępka coraz bardziej się zmniejszając.
- Kiedy zrobiłeś tatuaż??
Zamyślił się.
- Tatuaż i te 3 kolczyki na 14 urodziny, kolczyk w wardze jak miałem 13, w języku i brwi dopiero kilka miesięcy temu. A ty masz kolczyk w nosie, kiedy robiłeś?
- Rok temu. Rodzice pozwolili w wieku 14 lat tatuaż?
- Nic nie wiedzieli i nie wiedzą. Już możesz ze mnie zejść.
Otworzyły się drzwi i do pokoju weszła Erin.
- Puka się!
- Nie chcę wam przeszkadzać, - zaśmiała się - ale musicie jechać po mundurek dla Damage. Mama już wyszła, a ja idę z Paulem do kina i na zakupy.
- Nie mamy wyboru. Ubieraj się Damage, dojazd do szkoły zajmie nam przynajmniej godzinę.

Nie miałam pomysłu na ten rozdział więc jest cokolwiek, ale przynajmniej coś :).
Oo, dedykacja dla mnie? Nawet nie wiem czemu... ^^
OdpowiedzUsuńRozdział bardzo mi się podoba, choć krótki, jest miły w czytaniu.
Zdradzisz mi imię pana w różowej bluzce na zdjęciu? xD
Po stokroć dziękuję za dedykację i życzę Ci czasu i weny!
Tak dla Ciebie, bo uwielbiam Twoje opowiadanie :).
OdpowiedzUsuńChłopak na zdjęciu to oczywiście nasz Damage, ale w rzeczywistości nazywa się Kim Gun i jest Koreańskim ulzzangiem, jednym z moich ulubionych :))).
Dziękuje ^.^
Usuńno kolejny rozdział, a już myślałam, że zrezygnowałaś :)). Piosenka zabawna i rozdział też. Biedny Damage torturowany :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Miho^^
Przecież pisałam, że nie zrezygnuję z tego opowiadania :))
UsuńDzięki za komentarz^^
Bardzo podoba mi się to co piszesz i chyba będę tu częściej wpadać :) Życzę weny :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję za 1 komentarz u mnie :).
UsuńCzytam Twoje opowiadanie, więc i tobie życzę weny i chciałabym aby rozdziały pojawiały się częściej, ale i tak nie jest źle :)).
Szkoda,że tak krótko, no cóż trzeba i tym się zadowolić ;) Rozdział dość intrygujący, chyba coś się szykuje (zacieram rączki z uciechy ;) już nie mogę się doczekać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Dziękuję bardzo ;D
UsuńKrótko bo nie mam za wiele czasu, ale w wakacje zamierzam się zrewanżować dłuższymi rozdziałami.
26 year old Software Consultant Courtnay Gallo, hailing from Mount Albert enjoys watching movies like The Private Life of a Cat and Beekeeping. Took a trip to Historic City of Sucre and drives a Alfa Romeo 6C 1750 Supercharged Gran Sport Spider. odkryj wiecej
OdpowiedzUsuń24 year old VP Product Management Randall Chewter, hailing from Beamsville enjoys watching movies like Colossal Youth (Juventude Em Marcha) and Taxidermy. Took a trip to Zollverein Coal Mine Industrial Complex in Essen and drives a Allroad. hiperlacze
OdpowiedzUsuń