Ten rozdział to głównie przemyślenia Erika, ale w końcu 7 rozdział :D. Jestem z siebie dumna, bo siedzę od godziny i się męczę, ale już w końcu skończyłam.
Z punktu widzenia Damage:
To był błąd, rozumiesz? Nic dla mnie nie znaczysz.
To był błąd, rozumiesz? Nic dla mnie nie znaczysz.
To był błąd, rozumiesz? Nic dla mnie nie znaczysz.
Te okropne słowa Erika ciągle powracały. Może nie zdążyłem się w nim tak bardzo zakochać, ale po tym co zrobił poczułem się jak szmata. Niechciany, niekochany, samotny...
Masz przecież Soonkyu i Bom - próbowałem się pocieszać, ale nic z tego.
Leżałem zakopany w kołdrę - mój kokon odcinający mnie od świata. Junsu siedział z Bom na kolanach i podśpiewywał pod nosem wesołą piosenkę dla dzieci. Zawsze dla mnie śpiewał. Może nie ma on super głosu, ale jego śpiew pomagał mi zawsze w trudnych chwilach. Kiedy byliśmy dziećmi i po ciężkiej lekcji gry na skrzypcach miałem wszystkiego dość, Junsu siadał na moim łóżku i śpiewał mi kołysanki aż zasnąłem. Jest moim najlepszym przyjacielem od zawsze.
- Damage wstawaj! Zaraz przesłuchanie Gwiazdeczek! Zostało 2 godziny. Już 16!!
- Junsu i tak wiesz, że nawet jeśli mnie przyjmą to tylko dlatego, że po 1 mam bogatych rodziców, po 2 moje rodzeństwo jest znane w Korei, po 3 nie nadaję się do Gwiazdeczek i na pewno się nie dostanę, a poza tym ja nie chcę robić kariery teraz.
Blondyn nawet mnie nie słuchając wyciągnął z mojej szafy czarne leginsy, krótkie spodenki tego samego koloru ozdabiane ćwiekami i biały t-shirt z szarymi plamami.
- Marsz do łazienki! Prysznic i się ubrać! Ja zrobię ci makijaż. No już!
Zrobiłem co kazał. On za to wziął się za udoskonalanie mnie. Grzywkę idealnie wyprostował, a resztę włosów związał w luźniejszy kucyk. Podkreślił mi lekko oczy i zatuszował cienie pod oczami.
- Gotowe. Jesteś piękny. Idź i zostań Gwiazdeczką.
- No bardzo śmieszne.
- Czekaj wybiorę jeszcze resztę stroju.
Po kilku minutach miałem na sobie różowe adidasy za kostkę i pasującą do nich czarno- różową kurteczkę.
Co miałem zrobić? Pojechałem na te durne przesłuchanie. Wszędzie można natknąć się na reklamy tego przesłuchania IDŹ I ZOSTAŃ GWIAZDECZKĄ. Przyjmują tylko Koreańczyków, jeżeli przejdzie się wszystkie etapy przesłuchania po jakimś czasie treningu jeste szansa na debiut jako piosenkarz, tancerz lub rzadziej jako aktor.
Pożegnałem się z nimi i wyszedłem na przystanek autobusowy. Szedłem ze spuszczoną głową. Cały czas myślałem o pocałunku Erika. Moja dłoń mimowolnie powędrowała do ust.
- Aiszsz! Głupi jesteś! Przestań o tym myśleć! - nie ma to jak gadanie do siebie.
Po 15 minutach podróży komunikacją miejską dojechałem na miejsce. Godzinę jak głupi męczyłem się tańcząc różne choreografie.
Trzasnąłem drzwiami wychodząc zły z przesłuchania. Nie poszło mi. Pomyliłem kroki w podstawowym układzie tanecznym. Na pewno się nie dostanę, ale może to i dobrze. Nie chcę zaczynać "kariery" teraz.
Z punktu widzenia Erika:
Damage wyszedł na te swoje przesłuchanie, a Junsu dalej siedział na jego łóżku z Bom.
- Erik? - zapytał cicho blondyn.
- Słucham?
- Pokłóciłeś się z Damage, prawda? Wiem, że to nie moja sprawa, ale martwię się o niego. On niedawno miał depresję. Ostatnio kiedy do mnie dzwonił był radosny, a teraz leży jak naleśnik i prawie się się odzywa...
- Nie pokłóciliśmy się, to była tylko mała sprzeczka - tłumacz sobie idioto. Zachowałeś się jak ostatni kretyn.
- No ok, skoro tak mówisz. Mam nadzieję, że się pogodzicie, bo Damage cię lubi.
- Skąd wiesz?
- Nie znasz go, więc może ci się wydawać, że on jest inny. Tak naprawdę nawet ja nie poznałem jego prawdziwej twarzy, chociaż znamy się wiele lat. Jest zamknięty w sobie. Damage prawie nigdy nie mówi i nie robi tego na co mam ochotę. Nie lubi ludzi, ale zawsze otaczał go spory wianuszek " fanów" i znajomych. Nigdy nie odmówi nikomu pomocy. Na przykład w Korei chodziliśmy do klasy z Wakako i strasznie jej nie lubiliśmy, była dwulicowa, ale kiedy przychodziła prosząc o pomoc w lekcjach Damage jej pomagał, kiedy rzucił ją chłopak nie wypłakiwała się swoim przyjaciółką tylko nam, Damage ją pocieszał. Ludzie często go wykorzystują, bo nie potrafi mówić nie. Nigdy, no może sporadycznie, powie komuś coś przykrego. Ma strasznie dobre serce i bardzo szybko przywiązuje się do ludzi, a co za tym idzie łatwo go zranić. Wszyscy myślą, ze wyglądam niewinnie, ale to ja jestem tym "złym". Mówię to co myślę i nie będę miły dla kogoś kogo nie lubię. Od dziecka kontroluje Damage, bo już w przedszkolu miał zbyt dobre serce... O Boże ale się rozgadałem. Ja już będę leciał - uśmiechnął się do mnie. - Pa.
- Pa...
Nadal siedziałem z rozdziawionymi ze zdziwienia ustami. Junsu jest dziwny, a jeszcze dziwniejsze były jego słowa. Damage zamknięty w sobie? Cierpiący na depresję? To wszystko nie trzyma się kupy. Najbardziej w mojej głowie wyryły się słowa " Ma strasznie dobre serce i bardzo szybko przywiązuje się do ludzi, a co za tym idzie łatwo go zranić". Ja go przecież zraniłem, prawda? Na pewno. Widziałem jego zbolały wzrok kiedy powiedziałem, ze nasz pocałunek nic dla mnie nie znaczył. to nie tak, że nic nie znaczył, ale ja nie jestem gejem, do cholery!!
Moje rozmyślania przerwało lekkie skrzypienie drzwi. Mój współlokator nie ściągając butów rzucił się na łóżko.
- Damage? - zagadnąłem cicho.
- Hmm?
- Prze - przepraszam - zająknąłem się.
Podniósł głowę patrząc na mnie z niedowierzaniem.
- Słucham?
- No przepraszam za to wszystko...
- Przeprosiny przyjęte, ale mam prośbę. Człowieku zrób mi kakao. umieram ze zmęczenia... - uśmiechnął się ciepło.
- Ty wyzyskiwaczu!
Posłusznie zszedłem na dół do kuchni. Cały czas miałem na twarzy uśmiech. Poczułem się lepiej, a wystarczyło powiedzieć tylko jedno słowo - przepraszam. Zniecierpliwiony czekałem, aż mikrofala zagrzeje mleko. Nasypałem kakaa i złapałem paczkę ciastek pędząc na górę.
- Proszę! - postawiłem rzeczy na szafce obok łóżka czarnowłosego.
- Co masz taki zaciesz?
- A co nie mogę? - w odpowiedzi tylko się uśmiechnął. - Idę się wykąpać.
- Dopfra - wymamrotał pałaszując ciastka.
Po 20 minutach wróciłem do pokoju odświeżony.
- Dama... - urwałem widząc, że zasnął.
Pokręciłem tylko głową. Normalnie jak małe dziecko ;). Zdjąłem mu buty i przykryłem.
Złapałem laptopa na kolana i wpisałem w wyszukiwarce - przyczyny depresji. Wybrałem te podstawowe i zacząłem czytać:
- negatywny sposób myślenia
- przyjmowanie winy za nieszczęśliwe sytuacje
- przekonanie, że nic mnie dobrego nie spotka
- wspominanie raczej złych wydarzeń niż szczęśliwych
- samowzmacnianie się depresji
- zniekształcenie depresyjne pamięci, wspomnień
- uległy wzorzec zachowania
- przeżywanie uczucia skrępowania, lęku i wycofywanie się raczej niż podejmowanie wyzwań
- odkładanie problemów, nie podejmowanie prób rozwiązania ich
- błędne koła zachowań i myślenia depresyjnego
- błędy wychowawcze
- kłótnie, konflikty w domu
- kary cielesne jako metoda wychowania dziecka
- otwarte faworyzowanie rodzeństwa
- stawianie wygórowanych wymagań przez rodziców względem dziecka
- molestowanie seksualne – tzw. zły dotyk
Zadałem sobie pytanie. Czy w dzieciństwie Damage coś się działo? Prawie nic o nim nie wiem, ale od razu przy czytaniu punktu " stawianie wygórowanych wymagań przez rodziców względem dziecka" pomyślałem o jego rodzeństwie. Każdy odniósł jakiś sukces. Albo słowa Damage, że matka wyrzuciła Soonkyu z domu, bo ta nie chciała być pianistką. Muszę poznać go bardziej, w końcu mieszkamy razem.
- O Jezu. Już 21:30, idę spać..
Wyłączyłem laptopa i odstawiłem go na biurku. Przechodząc obok łóżka Aniołka zatrzymałem się na chwilę. Padłe mi chyba na mózg! Nazwałem go aniołkiem. Oj, coraz gorzej ze mną...
Poczułem jakiś dziwny impuls. Sprawdziłem czy śpi. Pochyliłem się i delikatnie go pocałowałem. Nie mogłem się opanować. Jak oparzony oderwałem się od jego ust. Co mi odbija?! A jakby się obudził?! Co ja bym mu powiedział?!
" No wiesz Damage wtedy potraktowałem cię jak szmatę, ale ty mi wspaniałomyślnie wybaczyłeś więc postanowiłem znowu wszystko spieprzyć..."
Pogłaskałem go po policzku i wróciłem do swojego łóżka. Muszę się umówić z jakąś laską, bo coś złego się ze mną dzieje. Pójdę na randkę z ładną dziewczyną będzie normalnie, a nie coś mi odwala i zaczynam się rzucać na chłopaków...
Wchodzę sobie raniutko na bloga mojej przyjaciółki, a tu 7 rozdział. Dziewczyno zadziwiasz mnie :) pozytywnie oczywiście.
OdpowiedzUsuńZabił mnie ten pocałunek. Zastanawiam się czy Damage naprawdę spał czy udawał??
Pozdrawiam Sun^^
A ja Ci nic nie powiem hahahahaa :D
UsuńHej kochana ;*
OdpowiedzUsuńJunsu jaki gadatliwy się zrobił. I to on jest tym "złym" z wyglądem aniołka. Ostatnim razem byłam zła na Erika za to jak potraktował ukesia, ale coraz bardziej zaczynam go lubić. Niby taki twardziel, a zrobił kakao dla Damage, przykrył go i przeprosił. A ten pocałunek był słodki. Ja też zastanawiam się czy naleśnik spał ;D.
To z depresją może być prawdziwe, bo na początku Damage był taki jak to powiedział Erik " cholernie obojętny" później nagła radość i impreza, szczęście, a na koniec naleśnik. Jak przeczytałam o wygórowanych wymaganiach również pomyślałam o rodzicach Damage i Soonkyu.
A właśnie nie było nic o Soonkyu,a ja ją lubię, chociaż mało jej w opowiadaniu.
Co z wątkiem z Toshiro ( który tak naprawdę jeszcze się nie zaczął)???
Musze się pochwalić bo dodałam nowy rozdział :))
Pozdrawiam Miho
Właściwie to Soonkyu ma własne życie, nadal się uczy i jest modelką koreańskiego sklepu odzieżowego, więc za wiele czasu jej nie zostaje na odwiedzanie brata.
UsuńWatek z Toshiro zamierzam rozwinąć dopiero za jakiś czas, ale uprzedzam, że Toshiro jest tylko internetowym znajomym Damage, nic więcej :).
Przeczytałam rozdział u ciebie. Jakbym mogła inaczej skoro kocham Rena ;)?
Bardzo podoba mi się Twoje opowiadanie :D. Strasznie fajnie opisałaś pogodzenie chłopaków, ale w dalszym ciągu szkoda mi Damage. Erik się trochę zrehabilitował, ale żeby znowu mu coś nie odwaliło ^^. Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału i z niecierpliwością czekam na rozwój akcji.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Witaj :D
OdpowiedzUsuńNominuję Cię do "Libster Blog Awards" oraz "The Versatile Blogger Award" :). Po szczegóły zapraszam na mojego bloga: http://salvator-wybawcy.blogspot.com/2013/07/nominacje.html
Nominowałam Twój blog do Liebster Blog Awards i The Versatile Blogger Award ^^ Szczegóły u mnie: http://mleko-bananowe.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń