Siedzieliśmy w taksówce jadąc do mojej szkoły. Dosłownie umierałem. Termometr wskazywał + 37 stopni. Jak idiota gapiłem się na Damage. Że mu nie jest gorąco?! Założył spodnie i bluzkę na długi rękaw, siedział z policzkiem przyklejonym do szyby.
- Boli mnie głowa - jęknął.
- Jak wrócimy dam ci jakieś proszki. Napij się.
Przyjął ode mnie butelkę wody, ale jego spojrzenie było dziwne.
- Co?
- Jesteś dziwny.
- Fajnie wiedzieć, a niby czemu?
- Najpierw kiedy przyjechałem to mnie ignorowałeś, później poszliśmy z Paulem na imprezę i teraz od rana jesteś miły, no nie licząc tych tortur... Dziwny z ciebie człowiek, Humory jak kobieta w ciąży.
- Bo w domu znowu powtórzę tortury. Jak ty się odzywasz do hyunga??
Kierowca spojrzał się w lusterko "dyskretnie" nas obserwując.
- Byłem zły bo dopiero wieczorem dzień przed twoim przylotem dowiedziałem się, że z nami zamieszkasz. To dosyć istotne i na moim miejscu też byś był wkurzony.
- Ach no nie wiedziałem.
Prze chwilę siedzieliśmy w ciszy. Damage obserwował mijane budynki.
- Aigoo! Zapomniałem o Junsu.
- Kto to Junsu?
- Mój przyjaciel. Też przyjechał na wymianę. pewnie się martwi, napiszę do niego.
Opowiadałem Damage o szkole i nauczycielach. Na wieść o sali tanecznej jego oczy rozświetliła radość. dowiedziałem się, że jest tancerzem, Soonkyu modelką, brat DongKyo jest początkującym aktorem, siostra Eunji zadebiutowała niedawno w jednym z Koreańskich zespołów, a ich najstarsza siostra E-eum jest znaną i cenioną wiolonczelistką. Jednym słowem wspaniała rodzinka, ale podobno za sobą nie przepadają. Chłopak chwalił ich talenty i umiejętności, ale przeklinał charaktery. Damage śmiał się że przynajmniej każdy z jego rodzeństwa wybrał inną pasję i nie wchodzą sobie w drogę.
Odebraliśmy mundurek i znowu musieliśmy jechać ponad godzinę zatłoczonymi ulicami.
W domu zmęczony rzuciłem się na łóżko Damage ( na moim wala się zbyt wiele rzeczy). Położyłem głowę na jednej z poduszek i obserwowałem krzątającego się Koreańczyka.
- Ile ważysz- wypaliłem nagle.
- A co? - zaśmiał się. - 50 kilogramów.
- Jezu wiatr cię połamie... A! Chcesz coś na ból głowy to tabletki są na biurku.
- Łatwo powiedzieć, trudniej znaleźć. Ale ty masz syf.
Popowieszał moje ubrania do szafy i zaczął ogarniać cały ten bajzel.
- Mogę włączyć muzykę?
- Jasne, a czego słuchasz?
- K-popu, Koreańskiego popu - uściślił.
- Nie słuchałem nigdy takiej muzyki. Może opowiesz mi o swoim rodzeństwie??
- No okay. Soonkyu już znasz. Mama wyrzuciła ją z domu kiedy miała 14 lat. Rodzice chcieli żeby została pianistką,a nie modelką. Kiedy szła na pierwsza sesję zdjęciową, ubrana była w króciutką sukienkę i szpilki, mama powiedziała, że wygląda jak prostytutka i jeżeli wyjdzie tak z domu może już nie wracać. Na szczęście Soo odniosła sukces i przeniosła się do Stanów. Tylko z nią dobrze się dogaduje.
- Tak Soonkyu była miła kiedy nas odwiedziła, ale w ogóle nie jesteście podobni - wtrąciłem się.
- DongKyo to mój brat bliźniak, ale jesteśmy podobni tylko z wyglądu. Na razie grał w kilku dramach. Eunji zadebiutowała w zespole Global Icon. Wydały już debiutancką piosenkę. Chcesz posłuchać?
- Jasne.
Damage przyniósł laptopa i usiadł koło mnie.
- Ich piosenka - Beatles. Eunji to ta dziewczyna która śpiewa w czerwonej czapce, brunetka - muszę stwierdzić, ze ładna.
Global Icon - Beatles
- Najstarsza jest E-eum. Na początku odnosiła sukcesy w muzyce klasycznej, ale teraz z 2 innymi dziewczynami stworzyła zespół. Coś jakby pomieszanie muzyki klasycznej i popu. E-eum gra na wiolonczeli elektrycznej. Nazywają się Odd Eye.
![]() |
| E-eum w środku |
Odd Eye - Catch Me If You Can
- To chyba taka choroba, nie?
- O zapamiętałeś coś z lekcji. Tak, to stan chorobowy w którym człowiek lub zwierzę ma dwa różne kolory oczu z powodu różnic w poziomach melaniny.
- Przerażasz mnie. Za dużo wiesz. A ty jakie masz sukcesy na koncie?
- Na razie niewiele. Wystąpiłem jako statysta w tanecznej reklamie.
- Czemu ty masz takie śliczne siostry??
- Bo ja jestem śliczny - zaczął się śmiać. - Masz mojego laptopa, rób co chcesz ja muszę rozprostować kości.
Wstał i zaczął wyginać się na podłodze. Ja zająłem się muzyką i Azjatyckimi teledyskami. Nawet, nawet. Szczególnie spodobała mi się piosenka Ring Ding Dong zespołu SHINee. Chciałem zapytać jak nazywają się członkowie tego zespołu. Podniosłem głowę znad ekranu i spojrzałem w stroęe mojego współlokatora.
- Boże!Dzwońcie po egzorcystę! Natychmiast!!! - zacząłem się drzeć.
Damage dosłownie złożył się w pół. Stał a tył jego głowy dotykał łydek.
- Tak wiem, że jesteś nienormalny, ale po co ci egzorcysta?
- Nie mi. Tobie. Jak ty się potrafisz tak wygiąć?! Wyglądałeś jakby po tobie przejechała ciężarówka, albo coś...
- Nie panikuj Erik. Ćwiczę balet od 3 roku życia i potrafię wiele.
Zrobił mi mały pokaz swoich umiejętności. Naprawdę wiele potrafi.

Wyobraziłam sobie Damage w stroju baletnicy xD. Nie mów, że nic się nie dzieje bo dowiedzieliśmy się czegoś o rodzinie Damage.
OdpowiedzUsuńNigdy wcześniej nie słyszałam Odd Eye, ale strasznie mi się spodobało to nietypowe połączenie muzyki klasycznej i popu. Czekam na następny rozdział :)).
Twoja Sunny.
Och! Chociaż ty czytasz :). Dziękuję ci kochana za komentarz.
UsuńZgadzam się, że trio Odd Eye jest świetne :))).
Rozdział się bardzo szybko czytało :D. Ale gwiazdy w rodzinie Damage, takie osobistości ^^, aż błyszczy z kilometra :). Proszę o więcej :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Później będzie wyjaśnione dlaczego w rodzinie Damage są same "gwiazdeczki" :)).
Usuń